Nauka spokoju · Białystok i online

Świętego spokoju można się nauczyć

Spokój to nie cecha charakteru, z którą się rodzisz, ani nagroda za dobry tydzień. To umiejętność — taka jak prowadzenie auta albo pływanie. Uczę jej indywidualnie: w rozmowie, w konflikcie i w ciele.

Zasada tego gabinetu

Kupujesz umiejętność, nie abonament na wieczność

Prawo jazdy zdobywa się raz i zostaje na całe życie. Patent żeglarski tak samo. Ze spokojem jest identycznie — trzeba się go nauczyć porządnie i intensywnie, a potem już go masz i tylko o niego dbasz. To dokładne przeciwieństwo ośmiu lat języka obcego w szkole, po których dalej nie da się nim mówić.

Skąd wziął się ten gabinet

Ludzie mówią mi, że przy mnie robi się ciszej

Słyszę to od lat i od bardzo różnych osób: pacjentów na oddziałach, uczniów, rodziców, ludzi na sali podczas wystąpień, stron w mediacji. Że bije ode mnie spokój i że on się udziela. Że przy mnie da się powiedzieć rzeczy, których nie mówiło się nikomu.

Długo traktowałem to jak miły komplement. Aż zrozumiałem, że to nie jest mój talent ani szczęśliwy charakter — to jest zestaw konkretnych umiejętności, których się nauczyłem: w mediacji, w arteterapii, na studiach psychologicznych, przy łóżkach w szpitalach i na scenie przed pięciuset widowniami. A skoro ja się ich nauczyłem, to można ich nauczyć kogoś innego.

„Święty spokój” to nie obojętność i nie ucieczka od ludzi. To stan, w którym cudze nastroje, awantury i pośpiech przestają Tobą rządzić — bo wiesz, co z nimi zrobić.

Michał Drezner

Cztery drzwi

Wejdź tam, gdzie Cię uwiera

Nie musisz wiedzieć, czego dokładnie potrzebujesz. Wystarczy wiedzieć, co odbiera Ci spokój — resztę ułożymy w pierwszej rozmowie.

Ścieżka „Święty spokój”

Gdy chcesz to umieć na stałe. Zamknięta, indywidualna ścieżka sześciu spotkań: uczysz się spokoju tak, jak uczy się prowadzenia auta. Konkretny zakres, konkretny koniec, umiejętność zostaje.

Zobacz, jak wygląda ścieżka →

Rozmowa

Gdy trzeba to komuś powiedzieć. Jedno spotkanie, na którym można powiedzieć wszystko. Bez diagnozy, bez kartoteki, bez oceniania. Wychodzisz z jaśniejszym obrazem sprawy i najbliższym krokiem.

Zobacz, jak to wygląda →

Mediacje

Gdy spokój zabiera Wam druga osoba. Rozmowa dwóch stron prowadzona przez mediatora wpisanego na listę Sądu Okręgowego w Warszawie. Sprawy rodzinne, partnerskie i okołorozwodowe.

Zobacz, jak prowadzę mediację →

Wyciszenie

Gdy głowa rozumie, a ciało dalej nie. Sesje z misami, gongami i oddechem — indywidualnie i dla grup. Spokoju uczy się także ciało, i często to ono uczy się pierwsze.

Zobacz sesje wyciszenia →

Czego konkretnie uczę

Siedem filarów świętego spokoju

Spokój rozpada się w siedmiu różnych miejscach — i w każdym ratuje go co innego. Dlatego nie pracujemy nad „ogólnym wyciszeniem”, tylko nad tym filarem, który u Ciebie pęka.

1

Spokój w ciele

Oddech, napięcie, sen. Ciało wpada w alarm szybciej niż głowa — i szybciej niż ona daje się uspokoić, gdy się wie jak.

2

Spokój w głowie

Porządkowanie i nazywanie. Większość ciężaru bierze się z tego, że sprawa jest nienazwana i przez to wydaje się większa, niż jest.

3

Spokój w rozmowie

Jak mówić, żeby nie podkręcić drugiej osoby, i jak słuchać, żeby nie stracić swojego.

4

Spokój w konflikcie

Jak nie dać się wciągnąć w awanturę, której nie zaczynałeś. To codzienny warsztat mediatora.

5

Spokój z granicami

Święty spokój bardzo często zaczyna się od jednego dobrze powiedzianego „nie”. Tego się ćwiczy, nie postanawia.

6

Spokój pod presją

Wystąpienie, egzamin, trudna rozmowa, sala pełna ludzi. Mam za sobą ponad 500 wystąpień — wiem, co działa, gdy trzęsą się ręce.

7

Spokój na co dzień

Rytuały i decyzje, które go pilnują, gdy mnie już przy Tobie nie ma. To one decydują, czy zostanie na lata.

Który filar pęka u Ciebie?

Zwykle widać to już w pierwszej rozmowie — także wtedy, gdy sam masz poczucie, że „wszystko naraz”.

Poznaj wszystkie filary →

Kto prowadzi

Michał Drezner

Mediator wpisany na listę Sądu Okręgowego w Warszawie, arteterapeuta, mgr inż. i student psychologii. Uczę od 2008 roku. Mam za sobą ponad 500 wystąpień, pracę na oddziałach onkologicznych i psychiatrycznych, w hospicjach i w szkołach — także program profilaktyki dla młodzieży, przez który przeszło ponad 1300 uczniów.

To są miejsca, w których spokój albo się ma i potrafi się nim podzielić, albo się go nie ma i wtedy widać to natychmiast. Tam się tego nauczyłem najwięcej.

Gdzie jest granica. Jestem mediatorem i studentem psychologii — nie jestem psychologiem ani psychoterapeutą. Nie diagnozuję i nie leczę. Uczę spokoju jako umiejętności, a gdy sprawa wymaga pracy klinicznej, mówię to wprost i kieruję do współpracującego specjalisty.

Poznaj mnie bliżej
Michał Drezner — prowadzi Gabinet Spokoju

Jak zacząć

Trzy kroki, bez formalności

1

Piszesz jedno zdanie

WhatsApp, e-mail albo formularz. Nie musisz mieć gotowej nazwy problemu — wystarczy „coś mnie zjada, chcę pogadać”.

2

Rozmawiamy 20 minut

Krótko i bezpłatnie, telefonicznie lub wideo. Sprawdzamy, czy to, z czym przychodzisz, jest tym, w czym potrafię pomóc.

3

Wybierasz drogę

Pojedyncza rozmowa, cała ścieżka, mediacja albo wyciszenie. Zakres i cenę ustalamy z góry, bez niespodzianek.

O święty spokój trzeba zadbać

Sam się nie zrobi i nikt go za Ciebie nie przypilnuje. Ale można się go nauczyć — i to jest dobra wiadomość, bo umiejętności da się nauczyć każdego.